Agresja putinowskiej Rosji na Ukrainę postawiła wobec dramatycznego wyzwania nobliwą doktrynę non‑violence. Zgodnie ze sformułowanym w latach 80. XX wieku wywodem antysowieckiego dysydenta rosyjskiego Władimira Bukowskiego to nie wojna jest przeciwieństwem pokoju, lecz przemoc, a do jej powstrzymania niekiedy konieczny jest zbrojny opór, czyli prowadzenie wojny. Według Clausewitza do wywołania stanu wojny nie wystarczy militarna agresja, lecz konieczne jest przeciwstawienie się jej, czyli aktywna obrona ze strony napadniętego, chcąc zatem uniknąć wojny, nie należy stawiać oporu agresorowi. Agresja na Ukrainę złamała dwie zasady prowadzenia wojen: ius ad bellum i ius in bello. Według typologii Michaela Walzera jest to zatem niesprawiedliwa wojna prowadzona niesprawiedliwymi metodami, więc przeciwstawianie się jej, także militarne, jest prowadzeniem wojny sprawiedliwej. Zgodnie z analizą Slavoja Žižka tworzy to klarowną z etycznego punktu widzenia sytuację, zło jest łatwo identyfikowalne, a przeciwstawienie się mu stanowi etyczny obowiązek. Według filozofa Étienne’a Balibara w tej sytuacji pacyfizm nie jest żadną opcją.