Monika Antosz
Środowisko Mieszkaniowe, 16/2016, 2016, s. 46-56
Od połowy lat 90. XX wieku centra handlowe na trwale zaistniały też w krajobrazie polskich miast. Ich forma i funkcja z biegiem czasu zmienia się podążając za światowymi trendami i zmieniającymi się wymaganiami klienta. Wiele z tych obiektów nie tylko wpisało się na stałe w krajobraz, ale także wytworzyło wartość dodaną, ducha miejsca (Genius loci). Niektóre stały się magnesem przyciągającym mieszkańców i turystów. Na przykładzie łódzkiej Manufaktury, warszawskiej Galerii Mokotów oraz katowickiej Silesii chcę pokazać, że centrum handlowe może stanowić centrum życia osiedla lub dzielnicy. Pełni funkcje społeczne i mieści w sobie szeroką gamę usług rozrywkowo-rekreacyjnych oraz kulturalnych i edukacyjnych takich jak galerie sztuki, kina, akwaria, planetaria, parki wodne, ścianki wspinaczkowe, dyskoteki, kręgielnie. Wszystko to pod jednym dachem w bezpiecznej, klimatyzowanej, starannie zaaranżowanej przestrzeni, co jest zgodne z zamysłem twórcy malli Victora Gruena, dla którego centra handlowe miały naśladować klimat miasta, a zakupy miało się w nich robić niejako przy okazji.