Jadwiga Linde-Usiekniewicz
Studies in Polish Linguistics, Vol. 11, Issue 2, Volume 11 (2016), s. 57-84
https://doi.org/10.4467/23005920SPL.16.004.4819Artykuł stanowi kontynuację rozważań na temat polskich przydawek jakościowych i klasyfikujących oraz kontrowersji związanych z ich opisem (Linde-Usiekniewicz 2013). W szczególności rozwija jedynie naszkicowany w przywołanej pracy kierunek badań, a mianowicie postulat uwzględniania nie tylko znaczeń leksykalnych samych przymiotników i rzeczowników, ale także relacji między rzeczownikowym nadrzędnikiem i przymiotnikiem relacyjnym. W przedstawionym tu opisie wykorzystuję zaproponowany wcześniej aparat zwany gramatyką kodowania (ang. Encoding Grammar; Linde-Usiekniewicz 2012). W szczególności proponuję opisywać sytuację, w której przymiotnik jakościowy jest używany jako przydawka klasyfikująca (w postpozycji), i sytuację, w której przymiotnik relacyjny jest używany jako przydawka jakościowa (w prepozycji), jako szczególne przypadki narzucania wyrażeniu znaczenia, nie w pełni zgodnego ze znaczeniem leksykalnym jednostek składowych, przez użycie nietypowej dla nich składni (ang. coercion). Wykorzystując rozróżnienie zaproponowane przez Bosquego i Picallo (1996) dla przymiotników relacyjnych, a mianowicie odróżnianie we frazie nominalnej przymiotników odpowiadających pozycjom argumentowym rzeczownika, np. produkcja samochodowa, od przymiotników odpowiadającym pozycjom nieargumentowym, np. wycieczka samochodowa, wprowadzam bardziej szczegółową hierarchię ról semantyczno-składniowych realizowanych przez przymiotniki relacyjne w grupie nominalnej. Hierarchia ta pozwala wyjaśnić możliwe permutacje szyku w obrębie grup nominalnych z wieloma przydawkami przymiotnymi, realizowanymi przez przymiotniki jakościowe i relacyjne.
Jadwiga Linde-Usiekniewicz
Studies in Polish Linguistics, Vol. 8, Issue 3, Volume 8 (2013), s. 103-126
https://doi.org/10.4467/23005920SPL.13.006.1541Artykuł stanowi odpowiedź na tekst Cetnarowskiej, Pysz i Trugman (2011a), w którym autorki odnoszą się krytycznie do opisu polskich przydawek postpozycyjnych, zaproponowanego przez Rutkowskiego i Progovac (2005) i Rutkowskiego (2007) oraz proponują własny opis oparty na modelu Boucharda (2002). W niniejszym artykule twierdzi się, że spór wynika z różnic w sposobie rozumienia terminu „klasyfi kujący”, stosowanego w odniesieniu do przydawek. W ujęciu Cetnarowskiej, Pysz i Trugman (2011b) „przydawka klasyfikująca zawęża denotację nadrzędnego rzeczownika”, natomiast w ujęciu Rutkowskiego (2007) pojęcie to jest węższe i odnosi się do sytuacji, w której wyodrębnia się klasę potencjalnych denotatów w kontraście do innej klasy. Co więcej, Rutkowski i Progovac określają mianem „klasyfikujących” jedynie przydawki postpozycyjne, natomiast Cetnarowska, Pysz i Trugman zaliczają do klasyfikujących także tzw. przydawki klasyfikujące ruchome, mogące poprzedzać rzeczownik. W artykule sugeruje się, iż jakkolwiek podejście Cetnarowskiej, Pysz i Trugman (CPT) w większym stopniu ujmuje fakty empiryczne, w żadnym z proponowanych modeli nie jest możliwy pełny opis właściwości semantyczno-składniowych polskich przydawek postpozycyjnych.
Jadwiga Linde-Usiekniewicz
Studies in Polish Linguistics, Vol. 10, Issue 3, Volume 10 (2015), s. 105-124
https://doi.org/10.4467/23005920SPL.15.005.4313Segment się jest formalnym wykładnikiem w heterogenicznej grupie konstrukcji rozciągającej się od zwrotnych sensu stricto (widzi się = widzi siebie) do bezosobowych (mówi się). Dostrzeżenie tej składniowej i semantycznej różnorodności doprowadziło do usunięcia obecnej niegdyś w gramatykach języka polskiego „strony zwrotnej” z nowszych opisów polszczyzny. W niniejszym artykule omawiamy konstrukcje tradycyjnie określane jako medialne (ciasto się łatwo kroi itp.). Przedstawiamy mapę semantyczną reprezentowanych w polszczyźnie konstrukcji medialnych, następnie analizujemy ich strukturę argumentową. Pokazujemy, że większość konstrukcji medialnych (poza antykauzatywnymi) nie zmienia struktury argumentowej leksemu i że powstają one w wyniku tak zwanych operacji morfosyntaktycznych (w odróżnieniu od morfoleksykalnych). Można je więc usytuować w ramach kategorii strony, obok passivum. Jednocześnie dowodzimy, że konstrukcje medialne nie są odmianą passivum: zarówno konstrukcje bierne, jak i medialne reprezentują „deagentywizację” (agent-backgrounding), w obu wypadkach chodzi jednak o różne rodzaje deagentywizacji.
Jadwiga Linde-Usiekniewicz
Studies in Polish Linguistics, Vol. 14, Issue 2, Volume 14 (2019), s. 81-99
https://doi.org/10.4467/23005920SPL.19.015.11080W artykule omawia się funkcje segmentu to w zdaniach względnych, zdaniach okolicznikowych i pytaniach uzupełnienia. Wykazuje się, że segment ten w wymienionych typach zdań odpowiada co najmniej trzem różnym jednostkom. Pierwsza z nich wskazuje, że mamy do czynienia ze zdaniem względnym niedefiniującym, ale koniecznie powiązanym semantycznie z treścią zdania głównego; co więcej, powoduje, iż zdania takie są akceptowalne, mimo niepoprawnej budowy składniowej. Najprawdopodobniej ten sam element może być dołączony – jako wyzwalacz presupozycji – do spójnika wprowadzającego zdanie okolicznikowe miejsca i czasu. Druga jednostka to wykładnik nawiązania, być może związany z presupozycją pragmatyczną, obecna w pytaniach uzupełnienia i w zdaniach względnych utożsamiająco-uogólniających. Trzecia jednostka natomiast, pojawiająca się w pytaniach, przekształca je w pytania retoryczne lub tetyczne. O ile ta ostatnia jednostka ma status wyrazu, o tyle wykładnik nawiązania wykazuje wszelkie własności wiązane z klitykami. Status pierwszej jednostki jest problematyczny, jako że wykazuje cechy zarówno klityki, jak i afiksu.
Jadwiga Linde-Usiekniewicz
Studies in Polish Linguistics, Vol. 14, Issue 3, Volume 14 (2019), s. 125-147
https://doi.org/10.4467/23005920SPL.19.017.11082W artykule omawia się funkcje segmentu to w zdaniach względnych, zdaniach okolicznikowych i pytaniach uzupełnienia. Wykazuje się, że segment ten w wymienionych typach zdań odpowiada co najmniej trzem różnym jednostkom. Pierwsza z nich wskazuje, że mamy do czynienia ze zdaniem względnym niedefiniującym, ale koniecznie powiązanym semantycznie z treścią zdania głównego; co więcej, powoduje, iż zdania takie są akceptowalne, mimo niepoprawnej budowy składniowej. Najprawdopodobniej ten sam element może być dołączony – jako wyzwalacz presupozycji – do spójnika wprowadzającego zdanie okolicznikowe miejsca i czasu. Druga jednostka to wykładnik nawiązania, być może związany z presupozycją pragmatyczną, obecna w pytaniach uzupełnienia i w zdaniach względnych utożsamiająco-uogólniających. Trzecia jednostka natomiast, pojawiająca się w pytaniach, przekształca je w pytania retoryczne lub tetyczne. O ile ta ostatnia jednostka ma status wyrazu, o tyle wykładnik nawiązania wykazuje wszelkie własności wiązane z klitykami. Status pierwszej jednostki jest problematyczny, jako że wykazuje zarówno cechy klityki, jak i afiksu.