Treść artykułu skupia się na problematyce ośmiu modelowych trybów argumentacji w dyskursach politycznych, ze zwróceniem uwagi na wymiar lokalny oraz przy uwypukleniu trybu pragmatycznego wraz z towarzyszącą mu redundancją (nadmiarowością: przekazu, danych, stylizacji), która – choć jest przydatna w potocznym argumentowaniu – to przy nadmiernym rozdęciu kosztem relewantności (adekwatności i istotności przekazu) może prowadzić do nadmiernego uwypuklania różnic „produkowanych” przez przypisany rodzajowi ludzkiemu (a naukowo scharakteryzowany przez Gregory’ego Batesona) mechanizm schizmogenezy, to jest kreowania podziałów pomiędzy jednostkami, grupami, społeczeństwami (zob. Bateson, 1935, 1972). Tym samym, w warunkach zubożonej kultury obywatelskiej, które obserwuje się między innymi w Polsce lokalnej, tryb pragmatyczny w argumentacji politycznej może przyczyniać się częściej do utrwalania podziałów socjopolitycznych, a stosunkowo rzadziej do kreowania przesłanek porozumienia. W autorskiej interpretacji modelu Williama N. Dunna (zob. Dunn, 1994, 2012, 2017) wykorzystuje się uogólnione wnioski z badań, które odnoszą się między innymi do wpływu (formalnych i nieformalnych) normatywnych kontekstów dyskursu politycznego funkcjonujących na poziomie lokalno-samorządowym. Zasadnicza linia argumentacji nawiązuje do tezy o dominacji trybu pragmatycznego w argumentacji politycznej per se, z jednoczesnym posadowieniem proponowanej analizy w perspektywie mikrosystemowej (czyli lokalno-samorządowej) oraz uwypukleniem nadmiernego przerysowania roli wspomnianej redundancji w komunikatach politycznych, która stanowi przesłankę do umacniania podziałów pomiędzy elitami a obywatelami, a także promowania różnicujących społeczność wizji głoszonych przez liderów. Tytułową frazę być za, a nawet przeciw zaczerpnięto z niemal powszechnie znanego w Polsce cytatu, który w tekście nie będzie osobno analizowany, a jego autora „przez grzeczność” się nie przywoła. Używa się jej w tytule oraz zagajeniu do tematu z tego powodu, że sformułowanie to trafnie oddaje istotę sprowadzonej do przysłowiowego parteru oraz naznaczonej redundancją, logicznej kultury politycznego dyskursu oraz towarzyszących temu paradoksów w relacjach publicznych.